Rzecz o pisaniu i tłumaczeniu książek

tlumaczenia ksiazek

Tłumaczenie książek czy filmów to pożądane zajęcie dla tłumaczy. Przetłumaczenie książki to bowiem nie tylko samo tłumaczenie, lecz promocja własnego nazwiska, satysfakcja z włożonego wysiłku, starania nie tylko o sam sens, ale przede wszystkim o formę, gdzie decyduje kunszt posługiwania się przez tłumacza językiem. Świetny tłumacz literatury pięknej sam powinien być wybitnym pisarzem. Wtedy z pewnością sprosta zadaniu przełożenia dzieła mistrza.

Gdzie leży sukces na rodzimym rynku wydawniczym

Statystyki mówią, że podobnie jak dopiero trzecia firma przedsiębiorcy jest zwykle istotnym sukcesem finansowym, tak dopiero trzecia książka autora ma szansę stać się bestsellerem, przy czym w Polsce obecnie bestseller to książka, która sprzeda się w nakładzie zaledwie 5 tysięcy sztuk, a jeszcze dziesięć lat temu na naszym rodzimym rynku księgarskim wystarczyło około 13 tysięcy sztuk sprzedanych egzemplarzy danego tytułu, by mówić o bestsellerze! To wciąż niewiele, lecz już wygląda lepiej. U naszych południowych sąsiadów, w Czechach, rynek wydawniczy nie przeżywa obecnie aż takich trudności, gdyż czytelnictwo jest aż 10 razy większe. Niestety (lub stety) coraz silniejszym powodzeniem cieszą się audiobooki – młodzież zamiast czytać książki drukowane, odsłuchuje lektury szkolne podczas gry na Play Station 4 z wyłączonym dźwiękiem. Z pewnością nie rozwija to tak wyobraźni, jak czytanie książki drukowanej i może prowadzić do rozwoju wtórnego analfabetyzmu. Jakkolwiek to i tak lepsze niż czytanie streszczeń czy różnych opracowań zamiast zagłębiania się w dzieło literackie.

Przetłumaczenie książki przez tłumacza lub biuro tłumaczeń – możliwości i ograniczenia

Tłumaczenia książek, wykonywane przez zawodowych tłumaczy bądź wyspecjalizowane biura tłumaczeń, takich jak np. biuro tłumaczeń specjalistycznych Best Text z Jaworzna (http://besttext.pl/tlumaczenia_ksiazek_medycznych_podrecznikow_z_biologii_i_in_dla_wydawnictw_firm_instytucji,1493) są prestiżowym zajęciem, lecz nie bardzo dochodowym. Tłumacz może liczyć na wynagrodzenie według liczby przełożonych arkuszy wydawniczych tekstu, przy czym jeden arkusz to 40 000 znaków ze spacjami tekstu, oraz – podobnie jak autorzy – na ewentualne tantiemy, czyli procent od sprzedaży książek, gdzie od jednej książki zazwyczaj może otrzymać maksymalnie 1-2 złote zysku dla siebie. Z kolei biuro tłumaczeń może podejść do zadania bardziej kompleksowo, zapewniając następczą korektę i redakcję tłumaczenia, przygotowanie ilustracji i obróbki grafiki czy nawet skład tekstu do druku.

Czego pragnie autor książki, a czego wydawca?

Niestety zwykle występuje sprzeczność interesów. Autorowi zależy na tym, by wydać książkę jak najładniej, a wydawcy – by wydać ją jak najtaniej. Autor lub tłumacz będzie chciał mieć książkę wydaną estetycznie, bo chce promować swoje nazwisko i publikacja stanie się z pewnością jego wizytówką podczas spotkań autorskich i np. wystąpień w telewizji – twardą okładkę, kredowy papier, piękne ilustracje, szyty brzeg książki (rant), zintegrowana materiałowa zakładka, wnikliwa profesjonalna dwustopniowa korekta językowa (w tym korekta native speakera w przypadku tłumaczenia na język obcy) i redakcja przeprowadzona przez zawodowego redaktora, znawcę materii i powszechny autorytet w danej dziedzinie, wreszcie zezwolenie wydawcy na autoryzację ostatecznej wersji książki przed jej wydaniem. Z kolei wydawca z natury rzeczy będzie pragnął jak najwięcej zarobić na książce i jak najmniejsze ryzyko wydawnicze ponieść w związku z danym tytułem – okładka miękka, papier szary – prawie że toaletowy, szkice niskich lotów sporządzone tanim sumptem na kolanie, klejony brzeg książki, brak wewnętrznej okładki, korekta pobieżna przez osobę nie posiadającą wyższego wykształcenia filologicznego, redakcja – brak lub mało wnikliwa i bez bezpośredniej współpracy i wymiany poglądów z autorem tekstu, brak autoryzacji. Oczywiście porównanie to jest bardzo skrajne i – zdawałoby się – że przerysowane, lecz bywają i takie skrajne przypadki. Niestety jeden znam niejako z autopsji.

Tłumaczenia naukowe jako dodatek do dorobku naukowego akademików

Tłumaczenia, obok publikacji pod postacią książek, artykułów, monografii, abstraktów itd., także wliczają się naukowcom (pracownikom akademickim) do dorobku naukowego, który jest im niezbędny, by awansować i zdobywać kolejne tytuły naukowe. Powinni oni być też cytowani przez innych naukowców, więc zarówno własne publikacje, jak i cytacje w poważnych czasopismach odgrywają rolę w metodzie oceny płodności literackiej autorów świata nauki. Toteż tłumaczenia naukowe są dziedziną, która w środowisku akademików rozwija się równolegle do wręcz seryjnej produkcji publikacji z wynikami badań naukowych – prac eksperymentalnych, jak i prac przeglądowych. Postęp w nauce następnie przekłada się na jakość naszego życia i kolejne udogodnienia pod postacią nowatorskich rozwiązań technicznych itp. Człowiek z natury jest wygodny, a rozwój nauki ułatwia ludziom życie w większym komforcie.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*